Categories
Marketing i reklama Uncategorized

Jakie gadżety komputerowe może zaproponować firma?

Promocja firmy poprzez gadżety to trudne zadanie. Przede wszystkim dlatego, że trzeba wybrać te najlepsze. Czy będzie to pendrive z nadrukiem czy coś innego – zawsze są jakieś plusy i minusy. Oto kilka przykładów.

Żeby wybrać dobry gadżet, trzeba znać grupę docelową, budżet i skłonność firmy do ryzyka. A i tak nie wiadomo, czy uda się osiągnąć cel.

Pendrive z nadrukiem

Jednym z najpopularniejszych gadżetów związanych z komputerami, jakie rozdają firmy, jest pendrive z nadrukiem. Nic dziwnego. Samo urządzenie jest niedrogie, w dodatku można na nim niskim kosztem wydrukować firmowe logo, hasło lub cokolwiek innego kojarzącego się z przedsiębiorstwem.

Jakie są wady takiego rozwiązania? Ponieważ pendrive z nadrukiem może być intensywnie używany, znajdujące się na nim logo i napisy mogą się wytrzeć. Wówczas przesłanie reklamowe przestanie być widoczne.

Pendrive w firmowym kształcie

Chyba, że firma zdecyduje się na coś innego. Zamiast wydawać na pendrive z nadrukiem można wybrać taki w charakterystycznym dla firmy kształcie. W takiej sytuacji efekt będzie nawet lepszy. Dlaczego? Bo unikalny kształt (a nawet kształt powtarzalny, ale niespotykany w przypadku pendriveów) jeszcze lepiej zapada w pamięć i przyczynić się do rozpropagowania przedsiębiorstwa wśród klientów.

Jakie mogą być minusy tej opcji? Przede wszystkim wyższe koszty. A także możliwość mechanicznego uszkodzenia urządzenia.

Podkładka pod myszkę

Ani o jednym ani o drugim nie ma mowy w przypadku podkładki pod myszkę. To rozwiązanie mało technologiczne, ale charakteryzujące się pewnymi zaletami. Przede wszystkim – dość dużą ekspozycją na wzrok. Podkładka jest też praktyczna i dość użyteczna. Tyle, że teraz coraz mniej ludzi używa czegoś takiego.

Rozwiązanie to ma pewne wady. Należy do nich mała żywotność podkładek oraz niechęć ludzi do dużych przedmiotów z reklamą komercyjną.

Myszka jako taka

Rozwiązaniem może być zamówienie myszki jako takiej. To oczywiście dużo droższe, jednak znacznie bardziej praktyczne z punktu widzenia klienta.

Ale uwaga: taka myszka nie zawsze musi trafić na biurko. Przede wszystkim dlatego, że większość osób używających komputery myszki już posiada. Drugą mogą z wdzięcznością przyjąć i zachować – na wszelki wypadek. Tyle, że w takiej sytuacji logo nie będzie wyeksponowane. Będzie się kurzyło w szafie, przywalone innymi sprzętami.

Aplikacja na smartfona

Wszystkich tych problemów można uniknąć dając klientom sygnowaną marką firmy aplikację na smartfona. To rozwiązanie znacznie nowocześniejsze niż pendrive z nadrukiem, o podkładce pod myszkę nie wspominając. Tyle, że w tym miejscu pojawia się pewien problem. Dla wielu firm nie do przeskoczenia.

Chodzi o to, co taka aplikacja miałaby robić. Dlaczego miałaby być użyteczna dla klientów i po co właściwie mieliby ją sobie na telefon ściągać. W polskiej rzeczywistości mało która firma jest w stanie odpowiedzieć sobie konkretnie na te pytania.

Artykuł powstał we współpracy z firmą Pola Studio